12 odcinek – 19 listopada

Wraz z dzisiejszym odcinkiem „You can dance – Po prostu tańcz” skończyła się jedna z ważniejszych ról sędziów – a mianowicie decydowanie o tym, kto zatańczy solówkę, gdyż pozostało już tylko 6 zawodników i każdy z nich będzie musiał się z nią zmierzyć. Teraz los tancerzy zależy od widzów wysyłających sms’y na swoich ulubieńców.

Opening przygotowano do piosenki The thin things – „Shut up and let me go”. Dziewczyny przebrane za pielęgniarki opiekowały się chłopakami, którzy starali wyrwać się z pod ich opieki i przejąć nad nimi kontrolę, co udało im się pod sam koniec wejściówki.

Od razu po tańcu otwierającym program na parkiet wyskoczyli Iza z Michałem. Bardzo starali się aby ich modern przekonał sędziów, nawet pomimo tego, że to nie oni nominowali do solówek. Nie wszystko udało im się tak jak planowali, lecz nawet pomimo tego efekt był imponujący. Tuż po nich wyszli Wiola z Marcinem. Po występie Agustin powiedział, że był to bardzo dobrze wykonany technicznie latin dance, a Joanna Szokalska wycisnęła z tancerzy wszystko to, co dała radę. W dalszej kolejności Ada i Gabryś tańczyli jazz do piosenki Elisy – „Dancing”. Pomimo ogromnego zaangażowania się i bardzo dobrej choreografii Piotra Jagielskiego, występ nie podobał się jurorom. Michał Piróg powiedział, że w ich tańcu było wiele emocji, ale nie zawsze były one celne. Natomiast Agustin wytknął uczestnikom słabą technikę.

Po krótkiej przerwie i lekkich roszadach w duetach cała szóstka tancerzy ponownie pojawiła się na scenie. Tym razem najwcześniej na parkiet wyszli Wiola i Michał. Do tańczenia wylosowali dance hall, a choreografię do ich występu układała Maria Foryś z pierwszej edycji „You can dance – Po prostu tańcz”. Niestety pomimo bardzo żywiołowego występu sędziowie uznali, że było w nim za mało szaleństwa, a technicznie zatańczono tylko poprawnie. Tuż za nimi pojawili się Iza z Gabrysiem. Przygotowali się do walca wiedeńskiego w choreografii Macieja Zakliczyńskiego i piosenki Czesława Niemena – „Dziwny jest ten świat”. Pomimo dosyć słabego początku końcowy efekt był wyśmienity. Nawet Agustin powiedział, że było prawie idealnie, to samo potwierdził Michał Piróg. Jako ostatni na scenę wyszli Ada i Marcin. Cały układ do ich hip-hopu przygotował Roofi. Choreografia została ułożona do jednego z hitów Timbalanda – „Elevator”.

Nadszedł w końcu długo oczekiwany moment solówek. Każdy z zawodników przygotował układ w swojej najlepszej technice i dlatego każdy z tańców był na bardzo wysokim poziomie, przez co telewidzom ciężko było wybrać, kto tym razem ma odpaść i pożegnać się z możliwością wygrania głównej nagrody. I tak po emocjonującej końcówce swoją przygodę z programem musieli zakończyć IzaMichałem.

Komentarze

No comments yet.

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagany)