Relacja z finału 7 edycji You Can Dance

Niekiedy widowiska reklamowane jako wyjątkowe nie są w stanie sprostać wiązanym z nimi nadziejom. Obserwatorzy finału siódmej edycji programu You Can Dance również mogli mieć tego rodzaju obawy, ich niepokój okazał się jednak nieuzasadniony. Zwycięzcą został studiujący w Warszawie Brian Poniatowski, konkurująca z nim młodziutka Ania Matlewska z Goliny stawiała mu jednak zacięty opór.

Już pierwszy taniec finału (a ostatni duet pary finalistów) potwierdził, że kolejne występy mogą okazać się niezapomnianymi widowiskami. Jurorzy docenili i to, że para wybrała taniec hip hop, który nie był uważany za ulubiony przez żadnego z finalistów. Podkreślenie, że profesjonalista może być elastyczny musiało imponować, kolejne tańce potwierdziły zaś, że pierwsze słowa uznania nie były wypowiedziane na wyrost.

Jeszcze przed występami solowymi na widzów czekała niespodzianka, zarówno Ania, jak i Brian mogli bowiem zatańczyć z wybranymi przez siebie tancerzami. Ania wybrała zwycięzcę piątej edycji programu Kubę Jóźwiaka, a partnerką Briana została Ania Andrzejewska, która również podbijała serca jurorów i publiczności dwie edycje wcześniej. Ponownie można było usłyszeć słowa pełne zachwytu, publiczność nie kryła przy tym swojego uznania i po występach solowych. Tych ostatnich nie komentowali już jurorzy, którzy pozwolili w ten sposób podjąć decyzję samym widzom.

Komentarze

Brawo Brian 🙂 Kibicowałam Ci od samego początku!

Oboje zasłużyli na wygraną i sporo pokazali przez wszystkie odcinki tej edycji. W sumie to każdy, kto dostał się do programu powinien dobrze wykorzystać tę szansę…

Szkoda tej młodej dziewczyny, chociaż jak sobie przypomnę ją na castingu to miałam nadzieję, że nie przejdzie… sądziłam, że jest zbyt zdesperowana, ale okazało się, że ma powody do tego, aby walczyć o swoje 🙂

Kurcze , żeby więcej było takich programów . Ale generalnie TVN ma najciekawsze , nei sądzicie ??

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagany)