Relacja z półfinału siódmej edycji You Can Dance

Półfinały siódmej edycji programu You Can Dance przeszły już do historii, ich zwycięzcy mogą więc w spokoju przygotowywać się do występu finałowego, który zdecyduje, kto wybierze się do Los Angeles, aby wykorzystać prestiżowe stypendium.

Cała siódma edycja telewizyjnego show była uznawana za niezwykłą z uwagi na wyjątkowo dużą liczbę ponadprzeciętnie utalentowanych tancerzy, niezwykły był więc również półfinał. Mało było w nim złośliwych uwag typowych dla produkcji tego typu, a wiele słów uznania padających zarówno pod adresem dwójki zwycięzców, jak i tych uczestników, którzy musieli już pożegnać się z programem.

Sami zwycięzcy tworzą najmłodszą parę w historii programu. Pochodząca z Goliny Ania Matlewska ma zaledwie szesnaście lat, jej rywal – Brian Poniatowski studiujący aktualnie w warszawie jest zaś o sześć lat starszy. To właśnie on zyskał sobie zresztą szczególnie duże uznanie w oczach jurorów zachwyconych nie tylko osobą młodego tancerza, ale również naturalnością typową dla jego tańca. Co ciekawe, dla Briana jest to już druga przygoda z programem, może zatem mówić o większej pewności siebie niż młodziutka Ania. Tuż przed finałem trudno zresztą odpowiedzieć na pytanie o to, kto wybierze się za ocean. Oboje są wyjątkowo utalentowani, wiele wskazuje więc na to, że o zwycięstwie jednego z nich zadecydują niuanse.

Komentarze

Bardzo fajnie się ich oglądało. Czekam na finał 🙂

A jak to wygląda w tej chwili??

Dodaj komentarz

(wymagane)

(wymagany)